Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka

Z ŻYCIA SZKOŁY
NASZA SZKOŁA
ZERÓWKA - GRUPA "SŁONECZKA"
DLA RODZICÓW
KLASY GIMNAZJALNE
WARTO ZAJRZEĆ
Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka

Tu JesteŚMY


pamietajmy !

Zgodnie z art. 2 pkt. 23 Kodeksu Drogowego dzieci poniżej 10 lat mogą samodzielnie poruszać się na rowerze, ale tylko i wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. Dziecko do lat dziesięciu kierujące rowerem jest pieszym. Z tego wynika, że nie może poruszać się po jezdni, ale tylko po chodniku, pod opieką osoby dorosłej (Kodeks Drogowy art. 33 pkt. 5).
Dzieci powyżej 10 lat mogą już samodzielnie jeździć rowerem po publicznych drogach. Jedyne wymaganie formalne (poza wiekiem) to posiadanie Karty Rowerowej (Kodeks Drogowy art. 96 pkt. 1).

Oto spis publikacji o historii Przechlewa, których autorem jest mgr Mścisław Wikaryjczak

Przechlewo. Parafia świętej Anny. Pelplin 1994.
Przechlewo. Z dziejów szkoły. Przechlewo 1995.
Przechlewo i okolice. Okruchy z dziejów. Przechlewo 1995.
Przechlewo i Ziemia Przechlewska w latach 1918-1949. Słupsk 1995.
Przechlewo i okolice w latach II wojny światowej. ,,Szkice Człuchowskie” Człuchów 1996, nr 2-6.
Kościół w Szczytnie. ,,Szkice Człuchowskie” Człuchów 1998, nr 7-8.
Ludność Przechlewa i okolic w latach 1945-49. ,,Szkice Człuchowskie” Człuchów 2000, nr 9-10.
Przechlewo i okolice. Okruchy z dziejów. Wydanie drugie, uzupełnione. Przechlewo 2000.
Ludność Przechlewa i okolic w latach 1945-49. ,,Naji Gocie” 2002, nr 1.
Przechlewo. Z dziejów szkoły. Wydanie drugie, uzupełnione. Przechlewo 2002.
Przechlewo i okolice w latach I wojny światowej. ,,Szkice Człuchowskie” Człuchów 2003, nr 11.
Przechlewo. w: Trzebiatowscy, część VI. 2006.
Przechlewo i okolice. Z dziejów szkół. Przechlewo 2007.
Wyznawcy judaizmu w Przechlewie i okolicy. ,,Szkice Człuchowskie” Człuchów 2010, nr 12-13.

Ponadto na Oficjalnym Serwisie Urzędu Gminy można znaleźć:

  • Z dziejów parafii p.w. św. Wawrzyńca Męczennika w Sąpolnie
  • Z dziejów parafii p.w. św. Anny w Przechlewie
  • „Nasz powrót”
  • Z dziejów Ziemi Przechlewskiej - kalendarium okolicy (do końca 1945r.)

Na stronie Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Przechlewie:
  • Trochę faktów z dziejów szkół
  • „Przechlewo w latach II wojny światowej”

Na stronie Szkoły Podstawowej w Sąpolnie:
  • Z dziejów naszej szkoły


Z dziejów Ziemi Przechlewskiej
- kalendarium okolicy (do końca 1945 r.)

955 - 960 – okolica weszła w skład monarchii Piastów.
1198 r. – pierwszy raz wzmiankowane jest Szczytno (Stitno).
1250 r. – Szczytno posiadało własny kościół (kaplicę grodową)¹.
1275 – 1279 – pierwszy, znany z imienia, kasztelan szczycieński-Racław (Ratzlaus).
1284 – 1287 – kasztelanem Mikołaj Jankowicz Zaręba.
1287 – 1291 – kasztelan Myślibor (Myślibój). Pierwszy znany z imienia chojniczanin, od którego zaczyna się pisana historia Chojnic (Mysliborius Malowy de Choynitz).
1299 r. – Władysław Łokietek nadał kasztelanię Mikołajowi z Ponieca.
1312 r. – synowie kasztelana szczycieńskiego Mikołaja z Ponieca sprzedali Człuchów
i okolice Krzyżakom.
4 X 1326 r. – w dokumencie wielkiego mistrza krzyżackiego pojawia się nazwa Sąpolno (Sampoln)².
1326 r. – pierwsza wzmianka o Dąbrowie (Damrovy) i Jemielnie.
1340 r. – znajdujemy w dokumencie Lisewo (Lysow).
1341 r. – pierwszy dokument dotyczący Przechlewa (Prechlow).

Widok Przechlewa sprzed wojny (rys. M. Wikaryjczak)

1341 r. – wzmiankowane jest Pakotulsko jako „locus Baketeltz”.
1356 r. - pojawia się  w dokumencie Nowa Wieś.
przed 1362 r. -  Krzyżacy zniszczyli fortyfikacje grodu kasztelańskiego.
1362 r. -  pierwsza informacja  dotycząca Zawady.
1391 r. – informacja na temat dóbr rycerskich „Coprsifnitz” (Koprzywnica).
1437 r. – pierwszy raz wzmiankowane jest Czosnowo (Zossna).
1463 - 1478 – urząd starosty człuchowskiego pełnił Jerzy z Dąbrowy. Wymienia go Jan Długosz w „Historii Polski”.
19 X 1466 r. – na mocy pokoju toruńskiego Przechlewo wróciło pod polskie panowanie.
1565 r. – pojawia się nazwa Jezioro Lipczyno Wielkie –„Luboczyn”.
1570 r. – dokument mówiący o młynie w Przechlewku.
1624 r. – wzmiankowana jest wieś królewska Rudniki.
1633 r. – informacja o Suszce (Plastermel).
1649 r. – udokumentowana jest Płaszczyca (jako Płaszyce).
1653 r. – pierwszy wymieniany w źródłach proboszcz przechlewski (Floryan Konecki)³.
12 IX 1683 r. – w bitwie pod Wiedniem brali udział Platowie z Przechlewa (Platowie-Przechlewscy).
1688 r. – pastwą pożaru padła przechlewska świątynia.
1694  r. – proces o czary i spalenie na stosie Krystyny Dummer z Pakotulska.
1695 r. – Przechlewo posiadało własną szkołę. Pierwszym nauczycielem był Jan Beier 4 .
1699 r. – zbudowano papiernię królewską w Nowej Brdzie.

Grób małżeństwa Nehringów (właściciele papierni w XVIII w.)

1702 r. – ks. Kazimierz Herman Zawadzki został dziekanem człuchowskim.
1714 r. – spłonął odbudowany kościół w Przechlewie.
1720 r. – zbudowano kościół w Przechlewie.
1737 r. – nad Przechlewem przeszedł „zabójczy” orkan.
1745 r. – Piotr Tuchołka zbudował dwór w Jemielnie.


Jemielno - dwór z 1745r.

1748 r. – wzmiankowane jest Miroszewo.
1749 r. – ks. Jakub Templiński został dziekanem człuchowskim.
1750 r. – pojawia się nazwa „Knieja Żołna”.
IX 1772 r. – wkroczyły tu wojska pruskie.
koniec XVIII w. – powstała szkoła w Szczytnie.
około 1800 r. – otwarto szkołę w Nowej Wsi. 


Nowa Wieś: dom nauczyciela, pierwsza poczta, stacja

1806 r. – na mapie z tego roku zaznaczono folwark Dobrzyń (Seehof) oraz leśniczówkę Przytoń (Fortbrück).
1807 r. – Jakub Szur-Lipiński (właściciel Pakotulska), na wezwanie Napoleona, powołał okoliczną szlachtę pod broń.
1807 r. - w okolicy stacjonowały wojska Napoleona, a ich kapitan był gościem proboszcza Antoniego Kunigka.
1812 r. – na ulicy Młyńskiej wzniesiono pierwszy budynek szkolny.


Szkoła na ul. Młyńskiej (ok. 1870r.)

1816 r. – pojawia się leśniczówka Wiśnica (Kaltfliess).
1817 r. – założono szkołę w Rudnikach (nauczyciel Piotr Michalke).
1819 r. -  powstała szkoła w Sąpolnie.


Pierwsza szkoła w Sąpolnie

VIII 1821 r. – zbudowano szkołę w Sąpolnie (izba lekcyjna i mieszkanie dla nauczyciela Hollanda).
1825 r. – zaczęła działać szkoła w Zawadzie.
1826 r. – nieznana „choroba nerwowa” wywołała 314 przypadków zachorowań,
w wyniku czego 35 osób zmarło.
1834 r. – pożar i odbudowa budynku szkolnego w Przechlewie.
1843 r. – ks. Franciszek Kopal został dziekanem człuchowskim.
1847 r. – ewangelicy założyli parafię w Sąpolnie.
1848 r. – kościół w Szczytnie został ogłoszony jako opuszczony.


„Św. Jakub Starszy” ze Szczytna

około 1850 r. – powstała leśniczówka w Szyszce (Wisthof).
po 1855 r. – baron Herman Estorff założył hutę szkła „Otylia” w Szczytnie.
1857 r. – powstał Jarzębnik (Finckenwalde).
1858 - 1859 – ewangelicy wybudowali neogotycką świątynię w Sąpolnie.


Sąpolno- świątynia ewangelicka z 1859r.

1859 - 1884 – działała huta szkła w Żołnie.
1860 r. – utworzono nadleśnictwo w Żołnie.
około 1860 r. – powstało Krasne. 
1865 r. – do tego czasu poszukiwano koło Przechlewka bursztynu.
1869 r. – systematycznie docierała do Przechlewa poczta konna, która zabierała pasażerów.
1870 r. – według legendy, pod starym dębem w Suszce (500 lat) został ustrzelony „ostatni” miejscowy wilk.
1870 r. – zorganizowano urząd pocztowy w Przechlewie.
1873 r. – w centrum Przechlewa postawiono kolejną szkołę.
1873 r. – otwarto szkołę w Lipczynku (nauczyciel Friedrich Rahn).
1875 r. – powstał Trzęsacz (Fahlbruch).
1875 r. – utworzono nadleśnictwo w Suszce.
1876 r. – osiedlił się w Przechlewie pierwszy lekarz – Konrad Dunker.
14 III 1876 r. – w Rudnikach urodził się Józef Ziegenhagen (przechlewski proboszcz
w latach 1912-20).
1877 - 1881 – w okresie Kulturkampfu nie było w Przechlewie proboszcza.
1879 r. – założono szkołę w Żołnie.
1880 r. – odkryto groby skrzynkowe ludności kultury pomorskiej w Nowej Wsi.
1880 r. – w Przechlewie Boie otworzył pierwszą aptekę.


Apteka z 1880r.

1883 r. – rozpoczęła działalność agencja pocztowa w Nowej Wsi.
1885 r. – pojawia się w dokumencie Waldkater (folwark należący do Szczytna).
1887 r. – powstała Dolinka (młyn i tartak).
1891 r. – powstała placówka oświatowa w Pakotulsku  (nauczyciel Schneider).


Poczta w Przechlewie- widok sprzed 1900r.

1894 r. – ewangelicy w Sąpolnie założyli sierociniec.
1894 r. – nad jeziorem Szczytno zbudowały swoje gniazda kormorany.
1894 r. – zbudowano piec wapienny w Zawadzie.
24 VI 1897 r. – rozpoczęto budowę mleczarni w Przechlewie.  


Mleczarnia z 1897r.

29 VI 1897 r. – wyświęcono kościół ewangelicki w Przechlewie.


Pierwsza świątynia ewangelicka w Przechlewie z lat 1897- 1907

1899 r. - rozbudowa kościoła katolickiego w Przechlewie.


Kościół parafialny w Przechlewie –widok sprzed wojny

11 III 1900 r. – w Chojnicach ofiarą bestialskiego morderstwa padł Ernst Winter
z Przechlewa.


Ernst Winter i panorama Chojnic

1900 r. – utworzono nadleśnictwo w Niedźwiadach.
1900 r. – zbudowano tartak w Nowej Wsi (właścicielem Franz Austen).
po 1900 r. – uruchomiono elektrownię wodną, która dostarczała prądu Giemłom (Jemielno) i Płaszczycy.
1901 r. – zbudowano gorzelnię w Lisewie.
1902 r. – rozpoczęła działalność agencja pocztowa w Sąpolnie.
1902 - 1903 – budowano tu linię kolejową.


Dworzec kolejowy w Przechlewie - widok z 1903r.

1 VII 1902 r. – na dworcu w Sąpolnie i Przechlewie uroczyście przywitano pierwszy pociąg.
1904 r. – pierwszym nauczycielem w Nowej Brdzie został Krüger, który pochodził
z niemieckiej kolonii Togo w Afryce.
1907 r. – rozebrano świątynię ewangelicką w Przechlewie.
1907 r. – Gustaw Wolffom zbudował drukarnię w Przechlewie.
12/13 II 1908 r. – spłonęła szkoła w centrum Przechlewa.


Szkoła- spłonęła w 1908r.

1908 r. – w Przechlewie zamieszkał pierwszy weterynarz Stern.
1909 r. – nauczyciel Kaminski otworzył szkołę w Przechlewku.
29 VI 1911 r. – uroczyście poświęcono świątynię ewangelicką w Przechlewie (obecnie kościół pomocniczy p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej).


Kościół ewangelicki - widok z 1911r.

1911 r. – powstała szkoła dla Płaszczycy i Jemielna (nauczyciel Locwe).
1913 r. – zbudowano szkoły w Przechlewie (katolicka i ewangelicka).


Szkoły: ewangelicka i katolicka

1914 r. – w Sąpolnie zorganizowano szpital wojenny.


Pomnik w Przechlewie poświęcony ofiarom I wojny światowej.

1914 - 1918 – w latach I wojny światowej zginęło 72 żołnierzy z Przechlewa,
40 z Sąpolna, 30 z Pawłówka i Wandzina. Brak danych dla pozostałych wsi5.
1917 r. – koło Lisewa  wylądował samolot. Pilotem był Walter Keferstein.


Grób Waltera Kefersteina

1917 r. – wybudowano dworek w Dąbrowie.


Dąbrowa - dwór z 1917r.

1919 r. – założono w Przechlewie  bractwo strzeleckie.
1920 r. – przed ostatecznym ustaleniem granicy doszło w okolicy Nowej Wsi i Sąpolna  do starć między Polakami a niemieckim Grenzschutzem6.
V 1920 r. – „ostatecznie” wytyczono granicę państwową.
1920 r. – strajk robotników rolnych w Dąbrowie.
1921 r. – do Przechlewa „dotarł” prąd elektryczny.


Dolinka - dom rybaków i schronisko młodzieżowe (widok z 1922r.)

11 II 1922 r. – zamieszkały w Przechlewie siostry zakonne elżbietanki.
1 IV 1922 r. – rozpoczęła działalność prywatna szkoła w Przechlewie (Schunk).
21 VII 1922 r. – okolica weszła w skład prowincji Marchia Graniczna Poznań - Prusy Zachodnie.
1922 r. – pojawiła się nazwa Kornlage (Korne) dla majątku i trzech czworaków. 
25 X 1925 r. – zakończono budowę domu zakonnego w Przechlewie.


Dom sióstr elżbietanek- widok z 1925r.

1926 r. – Przechlewo doczekało się „nowoczesnego” stadionu.
1928 r. – rozbudowa szkół w Przechlewie (między szkołą ewangelicką i katolicką) – utworzenie rolniczo –gospodarskiej  szkoły dla dziewcząt.
1932 r. – wybudowano szkołę i salę gimnastyczną w Sąpolnie.
1932 r. – osiedle kormoranów koło Pakotulska wzięto pod opiekę przyrodniczą.
1933 r. – ks. Feliks Grzeszkiewicz został dziekanem człuchowskim.


Dwór w Szczytnie

1933 r. – postawiono budynek szkolny w Pawłówku.  
1933 r. – założono tu szereg organizacji nazistowskich.
1 IV 1934 r. – zorganizowano w Przechlewie lokalne władze NSDAP.
6 V 1934 r. – konsekrowano kościół katolicki w Sąpolnie.
19 VIII 1934 r. – w Sąpolnie pojawiły się pierwsze siostry zakonne (Sebastia Hein, Zyta Dunajska).
1934 r. – rozpoczęła działalność szkoła w Garbku.
1934 r. – protesty mieszkańców Sąpolna po zwolnieniu nauczyciela Ladwiga
i zatrudnieniu na jego miejsce lokalnego przywódcy NSDAP.
1934 r. – utworzono schronisko młodzieżowe w Dolince.
1937 r. – „pierwszy międzynarodowy” spływ kajakowy.
1 XI 1938 r. – katastrofa kolejowa koło Nowej Brdy (zderzenie pociągu z drezyną
– 4 ofiary śmiertelne).


Tablica pamiątkowa w miejscu katastrofy

11 XI 1938 r. – „Kryształowa noc” w Przechlewie.
22 VI 1939 r. – pojawiły się tutaj oddziały niemieckiej piechoty i artylerii.                     
1939 r. – „zbudowano„ lotnisko polowe koło Zawady.
1 IX 1939 r. – atak Niemców na Komisariat Straży Granicznej w Konarzynach oraz podległą mu placówkę w Nowej Karczmie7.
1939 – 1941 – Niemcy zakładali w okolicznych miejscowościach oddziały robocze jeńców (tzw. komanda).


Żołnierze niemieccy przed kostnicą w Przechlewie

1939 - 1945 – w latach II wojny światowej zginęło ok. 550 mieszkańców.
1940 r. – zespolono przechlewskie szkoły (katolicką i ewangelicką) tworząc gromadzką.
II 1940 r. – deportowano miejscowych Żydów (ostatni zostali zamordowani w 1944 r. w Theresienstadt)8.


Dom rodziny Alexa Todtenkopfa- zamordowani w 1944 r.

25 II 1945 r. – nalot przeprowadzony przez samoloty radzieckie na Przechlewo, Zawadę, Sąpolno, Nową Brdę, Pakotulsko.
26 II – 1 III 1945 r. – miejscowości obecnej gminy zajęły wojska radzieckie.
28 II 1945 r. – wkroczyły do Przechlewa wojska radzieckie.
14 III 1945 r. – okolica weszła w skład okręgu administracyjnego zwanego Pomorzem Zachodnim.
17 III 1945 r. – Antoni Szczepaniak zorganizował w Przechlewie placówkę MO.
koniec III 1945 r. – oddział w mundurach Wehrmachtu (Werwolf ?) zaatakował posterunek milicji w Przechlewie.
31 III 1945 r. – Tadeusz Tyczyński zorganizował urząd pocztowy  w Przechlewie.
IV 1945 r. -  Stefan Zblewski zorganizował urząd gminy  i został wójtem.
IV 1945 r. – podjęto próbę utworzenia straży pożarnej w Przechlewie.
19 IV 1945 r. – ks. Feliks Grzeszkiewicz udzielił pierwszego, po przejściu frontu, ślubu Wandzie Kowalczyk i Antoniemu Kimusowi.
23 IV 1945 r. – uruchomiono połączenie telefoniczne Przechlewo-Człuchów.
9 V 1945 r. – wiec z okazji „Dnia Zwycięstwa” w Przechlewie.
25 V 1945 r. – Ludwika Tesmer zorganizowała szkołę w Sąpolnie (pierwsza placówka
w powiecie).
VI 1945 r. – siostry elżbietanki otworzyły przedszkole w Przechlewie (Tobia Tomke, Martyna Kurowska, Klarissa Kulbacka, Roberta Kapanka).
1945 r. – działały nadleśnictwa: Niedźwiady, Rudawa (po połączeniu nadleśnictw
w Sporyszu i Suszce).
7 VII 1945 r. – teren przyłączono do województwa pomorskiego (bydgoskiego).
10 IX 1945 r. – Franciszek Gospodarek dokonał otwarcia polskiej szkoły
w Przechlewie.


Stoją od lewej: Franciszek Gospodarek, Barbara Deja, Tadeusz Latała, Janina Gospodarek, Tadeusz Hałkowski, Marta Czerny, Zygmunt Jażdżejewski

16 IX 1945 r. – pierwsze polskie dożynki w Przechlewie.
1945 r. – rozpoczęła działalność Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”.
6 XII 1945 r. – powołano do życia pierwszą Gminną Radę Narodową w Przechlewie.
15 XII 1945 r. – Ludwika Tesmer zorganizowała szkołę w Nowej Wsi.

 
1 Więcej informacji na temat kościoła w Szczytnie umieściłem w: Kościół w Szczytnie. „Szkice Człuchowskie”. Człuchów 1998, nr 7-8.
2 Obszerniej na temat wszystkich miejscowości w: Przechlewo i okolice. Okruchy
z dziejów. Wydanie drugie, uzupełnione. Przechlewo 2000.
3 Szerzej na temat życia religijnego: Przechlewo. Parafia świętej Anny. Pelplin 1994.
4 Więcej informacji na temat wszystkich szkół: Przechlewo i okolice. Z dziejów szkół. Przechlewo 2007.
5 Szerzej na temat wojny: Przechlewo i okolice w latach I wojny światowej. „Szkice Człuchowskie”. Człuchów 2010, nr 11.
6 Więcej informacji (od 1918 r.): Przechlewo i Ziemia Przechlewska w latach 1918-1949. Słupsk 1995.
7 Więcej: Przechlewo i okolice w latach II wojny światowej. „Szkice Człuchowskie”. Człuchów 1996, nr 2-6. 8 Szerzej: Wyznawcy judaizmu w Przechlewie i okolicy. „Szkice Człuchowskie”. Człuchów 2010. nr 12-13.

Opracował
Mścisław Wikaryjczak

Przechlewo w latach II wojny światowej

22 czerwca 1939 roku pojawiły się w okolicy liczne ciężarówki wojskowe. Dotarli kwaterunkowi oraz oddziały przednie. Wszystkie szkoły w tzw. „strefie działań wojennych” pozostawiono do dyspozycji Wehrmachtu. W przechlewskiej placówce zorganizowano areszt, kwaterę saperów i szpital wojenny. Natomiast w szpitalu w Człuchowie zwolniono łóżka dla ewentualnych rannych. Chorych przewieziono do Szczecina. Już na przełomie czerwca i lipca okoliczne wsie były rejonem koncentracji wojsk niemieckich. Jak wspomina kronikarz: „Nie ma rodziny, u której nie byłby zakwaterowany przynajmniej jeden żołnierz. Kiedy ruszą pierwsze oddziały, wtedy Polacy zdębieją”. Stacjonowały tu i czyniły ostatnie przygotowania do walki oddziały piechoty i artylerii (głównie w Pawłówku i Przechlewie). W Zawadzie zorganizowano nawet lotnisko polowe z dużą ilością samolotów pościgowych i zwiadowczych.
27 sierpnia wydano kartki żywnościowe, które przezornie wydrukowano już w 1937 roku. Poza artykułami spożywczymi reglamentacją objęto odzież i buty. Chleb sprzedawano w 24 godziny po jego wypieczeniu, co zmniejszało jego atrakcyjność i zużycie. Z czasem znacznie pogarszała się jego jakość przez dodawanie np. mąki kukurydzianej lub otrębów. 31 sierpnia Niemcy skierowali do Lipczynka batalion Grenzschutzu, który wczesnym rankiem następnego dnia przełamał granicę z Polską. Później uczestniczył w walkach o Pomorze. Ponieważ poniósł duże straty na Kępie Oksywskiej, został w nocy z 5 na 6 września wycofany z walki i rozwiązany.
Warto w tym miejscu przytoczyć relację mieszkańca Pawłówka : „Kiedy rano, 1 IX 1939 roku obudziliśmy się i nie zobaczyliśmy żołnierzy, wskazywało to wyraźnie na to, że doszło do konfliktu zbrojnego z Polską. Z oddali słychać było terkot karabinów maszynowych, a od grzmotów armat drżało powietrze. (...) Dzięki Bogu nikt z gminy nie zginął w wyprawie na Polskę”. W najbliższej okolicy Niemcy zaatakowali Komisariat Straży Granicznej w Konarzynach oraz podległą mu placówkę w Nowej Karczmie. Na tym odcinku broniła granicy kompania Straży Granicznej „Konarzyny” (d-ca por. Piotr Marciniak). Koło Konarzyn walki trwały do godz. 1000. Wśród obrońców był późniejszy mieszkaniec Przechlewa Wacław Zyber. Natomiast w obronie Chojnic uczestniczył Józef Spiczak- Brzeziński. W pierwszych dniach wojny internowano w Przechlewie ludność polską z Konarzyn, która nie zdołała ujść przed napaścią. W tym czasie wprowadzono komisaryczne zarządy skonfiskowanych przedsiębiorstw i majątków na zdobytych ziemiach. Przykładowo, już rankiem 1 września tzw. powiernikiem (Treuhänder) majątku Lerchenfeldów w Żychcach został Scheierchof z Nowej Wsi, a następnego dnia Willy Fischer z Przechlewa objął majątek rodziny Latzke w Chojnicach. Zostanie zarządcą było nagrodą za dotychczasową antypolską postawę.
Wbrew obietnicom władz mieszkańcy od początku doświadczali dramatycznych zdarzeń. Pierwszego dnia wojny pojawili się już ranni. Docierały informacje o „zaginionych”. We wrześniu 1939 r. zginęli: Heinrich Potjans, Johann Spors, Bruno Kriesel. 20 października Niemcy zamordowali w Woli koło Pelplina byłego przechlewskiego duchownego Teodora Borowskiego. W 1939 roku trafiło do tutejszych szkół 70 dzieci z niemieckich miast zagrożonych bombardowaniami (z Berlina, Gelsenkirchen, Düsseldorfu, Kolonii, Brunszwiku i Herne w Westfalii).
Wzrastające zapotrzebowanie na siłę ludzką na froncie spowodowało odpływ do armii dużej liczby mężczyzn. Wynikiem tego był brak rąk do pracy, a co za tym idzie podupadanie wszystkich działów gospodarki. W tej sytuacji władze III Rzeszy, wbrew art. 52 konwencji haskiej dotyczącej świadczenia przez ludność kraju okupowanego tylko takich usług, które by „nie pociągały za sobą dla tej ludności obowiązku uczestniczenia w działaniach przeciwko własnej ojczyźnie”, zastosowały m.in. w Polsce nabór siły roboczej dla gospodarki przez przymusowe deportacje. W czasie wojny w Przechlewie i okolicznych wsiach znalazło się 545 osób zesłanych tu na roboty przymusowe. Niemcy wykorzystywali robotników z Polski (298 osób), Związku Radzieckiego (146), Francji (71), a nawet z Włoch (30). Najwięcej robotników przymusowych trafiło do Przechlewa (370). Na interesującym nas terenie pracowało 15% wszystkich robotników przymusowych na ziemi człuchowskiej. Mieli oni zakaz opuszczania zakładów i majątków od 8 do 10 godzin w ciągu doby, zależnie od pory roku (w godzinach wieczornych i nocnych). Nie mogli korzystać z publicznych środków lokomocji. Zakazano im uczestniczenia w imprezach kulturalnych, obrzędach religijnych, spotkaniach towarzyskich. Byli źle traktowani, a nawet bici. Władze niemieckie ograniczyły robotnikom przymusowym możliwość korzystania ze sklepów, wyznaczając dla nich określone godziny zakupu. Przez cały okres wojny właściciele okolicznych majątków i większych gospodarstw oblegali Urząd Pracy w Człuchowie w celu pozyskania robotników przymusowych.
O stosunku Niemców do polskich robotników przymusowych świadczy relacja Wernera Kocha, który kierował powiatowym wydziałem propagandy i prasy NSDAP w Człuchowie: „Poza naprawdę nielicznymi wyjątkami Niemiec zachowuje w stosunku do Polaka taką postawę, jaką powinien zachowywać: on jest panem, natomiast Polak zwierzęciem roboczym”. Natomiast Fritz Sauckel, generalny pełnomocnik ds. pracy w III Rzeszy pisał o robotnikach przymusowych w zarządzeniu: „Wszystkich tych ludzi należy żywić, umieszczać i traktować w ten sposób, aby ich eksploatować w możliwie najwyższym stopniu przy możliwie najniższym poziomie wydatków”.
W Niemczech istniała wobec Polaków instytucja tzw. „specjalnego potraktowania”, w myśl której Polak mógł otrzymać karę śmierci w wyniku decyzji władzy policyjnej bez udziału sądu. Przykładowo w kwietniu 1941 roku koło Łubianki powieszono robotnika przymusowego za „zbliżenie niemoralne” z Niemką. Natomiast jesienią 1941 roku zorganizowano w tej miejscowości pokazową egzekucję polskiej dziewczyny. Na miejsce egzekucji spędzono robotników i jeńców wojennych, do których przemawiał Kottwitz z Sąpolna. Wykonywano nawet zdjęcia.
W Nowej Wsi znalazł się na „robotach” Władysław Wójcik. W 1941 roku nawiązał kontakt z Polką, obywatelką niemiecką Heleną Kiedrowską z Tuchomia. Młodzi starali się o zezwolenie na zawarcie związku małżeńskiego. Niestety na wniosek niemieckiego rolnika B.K. aresztowano oboje. Kiedrowska była więziona w Słupsku, skąd miesiąc przed urodzeniem dziecka została zwolniona (marzec 1943 r.). Otrzymała jedynie urzędowe zawiadomienie, że Wójcik zmarł 7 VIII 1943 r. na zapalenie płuc. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie ustaliła, że wiosną 1944 roku w Lisewie Niemcy zastrzelili polską dziewczynę. Jej zwłoki wrzucono do Brdy. W tym samym roku powiesił się w Przechlewie polski robotnik przymusowy. W latach 1939-1941 Niemcy zakładali w okolicznych miejscowościach oddziały robocze jeńców (tzw. komanda), które składały się z więźniów obozu w Czarnem (Stalag II B Hammerstein)1. Oddziały robocze narodowości polskiej znajdowały się w Lisewie (17 jeńców), Pawłówku (9), Zawadzie (25) i Szczytnie (31). Ponadto w Sąpolnie i Żołnie pracowały oddziały jeńców francuskich, a rosyjskich w Lisewie i Dąbrowie. W sumie zesłano tu około 120 osób. Jeńcy skierowani do pracy w majątkach ziemskich byli zakwaterowani w wydzielonych budynkach gospodarczych: oborach, stajniach, szopach. Natomiast pracujących na mniejszych gospodarstwach zamykano na noc w remizach (Sąpolno) i szkołach (Pawłówko, Lisewo). W sierpniu 1942 roku w Dąbrowie właściciel gospodarstwa rolnego zabił widłami dwóch zatrudnionych u niego Rosjan.
Pod koniec 1944 roku ewakuowano przez Sąpolno jeńców ze wschodnich obozów. Z kolumny ok. 500 jeńców radzieckich trzech uciekło. Niestety schwytano ich i rozstrzelano koło Czosnowa. W niektórych miejscowościach robotnicy przymusowi organizowali sabotaż- z powodowali uszkodzenia maszyn w czasie żniw i omłotów. Docierała do nich prasa konspiracyjna, a nawet, pomimo zakazu, posiadali radio i słuchali audycji zagranicznych. Do aktywniejszych należeli: Cyryl Szuman, Stefania Miszewska, Maria Tyborska, Franciszek Drobiński, Siergiej Hordienko. Hrabina v. Borck z Pakotulska, która często „wyrażała oburzenie na postępowanie Niemców w stosunku do ludności polskiej”, udzieliła schronienia poszukiwanym przez SS partyzantom: rannemu Henrykowi Graboszowi i choremu Władysławowi Kuleszy. Jesienią 1944 roku aresztowano w Przechlewie 9 Polaków pod zarzutem przynależności do tajnej organizacji (prawdopodobnie „Batalion Odra”). Jednego z nich, Nowaka powieszono, a pozostałych wywieziono. Ich losy są nieznane.
W czasie wojny wszystkie dziedziny życia zostały objęte ścisłymi przepisami i podporządkowane faszystowskiemu reżimowi. We wszystkich dokumentach wpisywano wtedy polskie imiona przy zastosowaniu pisowni niemieckiej. Zniekształcano również polskie nazwiska. Dbał o to nauczyciel Leon Noga, który sam zmienił nazwisko o polskim brzmieniu na niemieckie (Fuss). Żądał nawet, aby mieszkający tu nieliczni Polacy oraz robotnicy przymusowi rozmawiali jedynie po niemiecku. Oprawcą i katem okazał się Kottwitz. Od 1943 roku na interesujący nas teren zaczęła napływać ludność niemiecka z bombardowanych dużych miast, szczególnie z Berlina (tzw. poszkodowani bombardowaniami). Natomiast jesienią 1944 roku przybyła ludność uciekająca przed Armią Czerwoną z Prus Wschodnich. Powiat człuchowski musiał przyjąć 800 uciekinierów z krajów bałtyckich. W tym czasie niektórzy mieszkańcy udawali się już do rodzin w głąb Rzeszy. W atmosferze entuzjazmu i dumy narodowej starano się pomijać milczeniem zawiadomienia o kolejnych zabitych krewnych i znajomych Znamy liczbę poległych żołnierzy: 1939 – 3, 1940 – 2, 1941 – 11, 1942 - 17, 1943 – 34 i 1944 – 33. Niestety, trudno jest ustalić liczbę ofiar w ostatnim roku wojny. Większość zginęła na froncie wschodnim. Pod Stalingradem zginął m.in. syn rektora Grochockiego, ksiądz Johannes.
Jesienią 1944 roku rozpoczęto prace szańcowe w rejonie Białego Boru, Drzonowa, Gwdy i Szczecinka, wzdłuż Wału Pomorskiego. „Wiele kobiet, dziewczyn i starszych mężczyzn, a nawet dzieci ściągano do pomocy w kopaniu i usypywaniu umocnień. Czy to pomoże, aby zapobiec i zatrzymać niebezpieczeństwo, które się zbliża? Z początkiem nowego roku linia frontu zbliżała się coraz bardziej do naszej granicy, którą pięć lat temu, pewni zwycięstwa, przekraczaliśmy w odwrotnym kierunku”. Powołano pospolite ruszenie mężczyzn w wieku 16-65 lat, ucząc ich przede wszystkim posługiwania się rusznicami przeciwpancernymi. Ostatecznie całą ludność powołano „do zadań obrony Rzeszy” .
W grudniu 1944 roku rozpoczęto przygotowania ewakuacyjne. We wszystkich „zagrożonych” powiatach powołano do życia tzw. „Komisje Alberta”, które zajmowały się całością spraw związanych z ewakuacją. Oceniały one również przydatność ewakuowanych i uchodźców do pracy w Rzeszy oraz badały ich polityczne oblicze. Miały za zadanie wychwycić „podejrzane i niepewne elementy”. W składzie Albert-Kommision znaleźli się przedstawiciele gestapo, policji porządkowej, zdrowia i komunikacji. W Człuchowie byli to m.in. starosta von Etzel, kierownik ekspozytury urzędu pracy Hardtke, kierownik posterunku żandarmerii Wurm, dr Rautenberg. Przygotowaniami do ewakuacji ludności wiejskiej kierowali Ortsgruppenleiterzy, wójtowie i wiejscy przywódcy chłopów.
W miarę jak zbliżał się front, w życie na terenach zamieszkałych przez Niemców wkradał się chaos. Kolosalne straty spowodowała ewakuacja administracji niemieckiej oraz wywiezienie większości urządzeń z zakładów i przedsiębiorstw na tereny położone za Odrą. W tym samym czasie miały miejsce wielkie migracje ludności. 19 stycznia 1945 roku zorganizowano planową ewakuację ludności. Uczestników tej akcji zobowiązano do zabrania dokumentów, żywności, garnków, naczyń stołowych, zapasu odzieży oraz paszy dla koni. Wskazano przewodników kolumn marszowych, których zaopatrzono w odpowiednie mapy. 1675 wyznaczonych mieszkańców postanowiono ewakuować do Pyrzyc. Jednak z powodu złych warunków atmosferycznych („Głęboki, na wpół stajały śnieg, lód i woda stanowiły przeszkodę nie do pokonania”) oraz braku odpowiedniej ilości środków transportowych w akcji tej uczestniczyło tylko 425 osób. Kolejna ewakuacja miała miejsce w ostatnich dniach lutego 1945 r. Na przykład mieszkańcy Pawłówka musieli opuścić swoje domostwa 25 lutego o godz. 500. Pieszo, z tobołkami na plecach i w rękach, pchając swój dobytek na wózkach, ruszyli przez Przechlewo w kierunku Sławna i Lęborka. Uciekinierów tych front zastał rozproszonych niedaleko Lęborka 9 marca. Żołnierze radzieccy zabrali im cały dobytek, nawet ubrania i buty. Kobiety zgwałcono, a wielu mężczyzn zabito. Po sześciu tygodniach ciężkich robót (np. przy demontażu torów) niektórym rodzinom zezwolono na powrót do Pawłówka.
Tragizm ewakuacji oddaje wiernie relacja jej uczestnika: „Nie jest drobnostką przebywać setki kilometrów z kobietami, starcami i dziećmi, podczas gdy wicher pędzi po drogach tumany śniegu i lodu. Zmęczone ciała jedynie nocą mogą trochę odpocząć, konie natomiast słabną z dnia na dzień...”. Natomiast kronikarz z Sąpolna odnotował: „Dużo dzieci zginęło z mrozu i głodu...”. W okresie przymusowej ewakuacji część mieszkańców przybyła do proboszcza przechlewskiego ks. Feliksa Grzeszkiewicza, by zadeklarować mu chęć pozostania oraz znaleźć u niego radę. Ksiądz Grzeszkiewicz z grupą przechlewian postanowił schronić się w Krasnem koło Nowej Wsi (26 II). Po drodze przyłączyli się mieszkańcy Przechlewka, którzy także zdecydowali się uniknąć ewakuacji. Po przejściu frontu wszyscy powrócili do domów, a proboszcz (28 III) do swojej pracy duszpasterskiej. Jednak do 21 czerwca mieszkał w prywatnym domu, a następnie w organistówce. Plebanię bowiem zajęli żołnierze radzieccy. Różne były przyczyny ucieczki pojedynczych Niemców, bądź rodzin. Część z racji zajmowanych stanowisk, czy też złego traktowania robotników przymusowych była narażona na szykany wkraczających wojsk. Wielu uczyniło to pod wpływem niemieckiej propa- gandy, która ostrzegała przed bolszewizmem, barbarzyństwem Rosjan, zbliżaniem się mordów i gwałtów oraz wywózką na Syberię, co zresztą znalazło potwierdzenie. Warto podkreślić, że mimo tych obaw jeszcze w 1946 roku 8 byłych działaczy NSDAP mieszkało na terenie gminy.
Dnia 24 lutego 1945 roku rozpoczął się drugi etap operacji pomorskiej. Wojska II Frontu Białoruskiego pod dowództwem marszałka Rokossowskiego rozpoczęły ofensywę. Zdobycie tych ziem poprzedził nalot przeprowadzony przez samoloty radzieckie wczesnym rankiem 25 lutego. Celem nalotu było lotnisko w Zawadzie, Nowa Brda, Pakotulsko, Sąpolno oraz prawdopodobnie dworzec kolejowy w Przechlewie. W tym czasie wyładowywano tu czołgi 32 Dywizji Pancernej „Kurlandia”. W wyniku tego nalotu trzy osoby zginęły: Charlotte i Gudrun Lück oraz nieznany mężczyzna (plac przed domem p. Kowalczyka). Pochowano ich na prowizorycznym cmentarzu wojennym, w ogrodzie byłej szkoły katolickiej. Radzieckie bomby zniszczyły osiem budynków w Przechlewie oraz dwór w Zawadzie. Następstwem nalotu była ucieczka około 1150 Niemców w kierunku Miastka. W samym Przechlewie pozostało około 100 mieszkańców.
Wojska niemieckie nie zamierzały oddać najbliższej okolicy bez walki, a na południe od Przechlewa utworzyły silny węzeł obrony. W tym celu gen. Walther Weiss ściągnął oddziały spod Miastka, wsparł je artylerią oraz ok. 100 czołgami, które zablokowały nawet drogi leśne. Próby przełamania obrony niemieckiej, podjęte przez oddziały 40 korpusu dowodzonego przez gen. lejt. Mikulskiego, nie powiodły się. Niemcy potrafili wykorzystać dogodne warunki terenowe: liczne jeziora, bagna, lasy. Obronie sprzyjały także warunki klimatyczne, bowiem rozpoczęły się wiosenne roztopy – tereny nad Brdą zmieniły się w rozlewiska. Wysadzone mosty na rzece ułatwiały odpieranie radzieckiego natarcia. Marszałek Rokossowski poddał krytyce sposób dowodzenia 19 armią przez gen. lejt. Kozłowa. Decyzją rady wojennej 2 Frontu Białoruskiego zastąpił go gen. lejt. Włodzimierz Romanowski. 26 lutego główne siły 19 i 70 armii (gen. lejt. Wasyl Popow) znajdowały się na linii: zach. brzeg J. Charzykowskiego, Polnica, Przechlewo, Rudniki (wszystkie te miejscowości znajdowały się po stronie niemieckiej). W nocy z 26 na 27 lutego Niemcy wykonali w okolicach Przechlewa 20 kontrataków siłami od batalionu do pułku. Każdorazowo akcje piechoty były wspierane czołgami (5-10). Jednak wojskom niemieckim nie udało się przełamać radzieckiej obrony. 27 lutego jednostki 40 korpusu 19 armii i 47 korpusu 70 armii, walczące na wschód i zachód od Przechlewa, łamiąc niemiecką obronę posunęły się ok. 8- 10 km. Niemcy obawiając się okrążenia wycofali się w kierunku Miastka. Część luźnych oddziałów niemieckich schroniła się w okolicznych lasach, niektóre z nich zostały rozbite przez żołnierzy 40 korpusu. 28 lutego od strony Jemielna i Rzeczenicy wkroczyły do Przechlewa wojska radzieckie. Poszczególne miejscowości zostały zajęte przez Rosjan w dniach 26 II- 3 III 1945 r. Jako ostatnie Nowa Brda i Żołna.
28 lutego w komunikacie z frontu Radio Moskwa podało: ,,Wojska 2 Frontu Białoruskiego, kontynuując działania zaczepne, 28 lutego opanowały Neustettin (Szczecinek) i Prechlau (Przechlewo)- ważne węzły komunikacyjne i silne punkty oporu na Pomorzu oraz zajęły ponad 50 innych miejscowości...”. Zajęcie tych ziem nie oznaczało końca walk o Przechlewo. Pod koniec marca 1945 roku liczny oddział w mundurach Wehrmachtu zaatakował tutejszy posterunek milicji. Trudno jest dzisiaj ustalić, czy byli to maruderzy z rozbitych oddziałów, czy też grupa Werwolfu. Po krótkiej walce, przy pomocy żołnierzy radzieckich stacjonujących tu pod dowództwem lejtnanta Wiktora Pochamowa, udało się pokonać napastników. Do niewoli wzięto 25 ludzi, którzy zostali przekazani radzieckiej komendanturze w Człuchowie. Warto wspomnieć o „wyczynie” młodzieży z Hitlerjugend w Rzeczenicy. Postanowili stawić opór zbliżającym się do ich wsi wojskom radzieckim i urządzili w Dolince zasadzkę. Zginęli i zostali pochowani na pobliskim cmentarzu w Pakotulsku. Według danych niemieckich można w przybliżeniu ustalić straty ludzkie na omawianym obszarze. Z Przechlewa w trakcie wojny zginęło około 135 osób, z Pawłówka ponad 30, z Nowej Wsi około 70, ze Szczytna około 10, natomiast z Nowej Brdy 10. Brak jednak danych dla pozostałych miejscowości. Z powodu załamania psychicznego, w momencie zbliżania się frontu, 9 osób (w Przechlewie, Sąpolnie, Garbku) odebrało sobie życie. Po zdobyciu tych ziem Rosjanie zamordowali ponad 15 osób w Przechlewie, ponad 10 w Lisewie oraz kilka w Pakotulsku. Zastrzelili również 16-letniego Schafraniaka z Zawady. Gdy się w końcu dowiedzieli, że był Polakiem, to pochowali go z „honorami” na cmentarzu w Przechlewie. Oprócz tego 270-280 mieszkańców zostało wywiezionych przez Rosjan na wschód (m.in. nauczyciel Paul Rubarth). Pierwsi wrócili w połowie 1947 roku, jednak większość z wywiezionych nigdy tu nie powróciła. Z dostępnych danych wynika, że około 550 mieszkańców omawianego terenu straciło życie w latach II wojny światowej.
Warto w tym miejscu przytoczyć relację Jana Reszki, jednego z pierwszych milicjantów w Przechlewie: „Na długo w mojej pamięci utkwił dzień 9 maja 1945 roku. Wraz z żołnierzami radzieckimi zorganizowaliśmy wiec. Wzięli w nim udział wszyscy mieszkańcy, nie wyłączając Niemców. Radośnie świętowaliśmy dzień zwycięstwa, kładący kres wojnie”. Niestety, pozostało w okolicy kilkadziesiąt bezimiennych grobów żołnierzy radzieckich i niemieckich. W dniach 24-25 kwietnia 1953 roku przeprowadzono ekshumacje w 11 okolicznych miejscowościach. Z 33 mogił (pojedynczych i zbiorowych) wydobyto 121 zwłok żołnierzy radzieckich. Pochowano ich na cmentarzu w Szczecinku. Szczątki ostatnich poległych ekshumowano w 1975 roku.
1 maja 1952 roku postawiono w centrum Przechlewa pomnik „Za naszą i Waszą wolność”. Kolejny odsłonięto 12 października 1968 roku. Podobny postawiono z inicjatywy członków Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w 1985 roku w Sąpolnie. 1. Wśród więźniów obozu w Czarnem był Antoni Szczepaniak i Józef Spiczak-Brzeziński

opac. mgr M. Wikaryjczak

Szkoła otwarta na współpracę

Jesteśmy szkołą otwartą na współpracę z rodzicami.
W razie potrzeby zawsze służymy radą i pomocą. Cenimy sobie konstruktywne uwagi podnoszące jakość naszej pracy.
Zapraszamy do kontaktów
z wychowawcami, nauczycielami, wicedyrektorami oraz
dyrektorem szkoły
.

nasz patron

Janusz Korczak
ur. 22 lipca 1878
zm. sierpień 1942

Ciekawe Linki
Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Przechlewie
ul. Szkolna 4e, 77-320 Przechlewo, tel.: 59 83 34 325, e-mail: przechlewo.szkola@wp.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone.